Jeśli macie dobre, świetlane pomysły, to je pielęgnujcie. Nie dajcie im zasnąć, nie odrzucajcie ich. /Wanda Błeńska/

Prawdziwa podróż ku odkryciu składa się nie z poszukiwania nowych pejzaży, lecz obserwacji nowymi oczami. /Marcel Proust/

22 kwi 2014

Jajka

Wielkanoc i po Wielkanocy. Ale pozostały miłe wspomnienia i np. piękne ręcznie robione jajka. Tu te, które zrobiła nasza przyjaciółka Madzia :)




Jarmark Wielkanocny w Poznaniu

Tradycją stały się już jarmarki bożonarodzeniowe i wielkanocne na Starym Rynku w Poznaniu. Szkoda tylko, że tak niewiele jest stoisk typowo świątecznych.




12 kwi 2014

Być czy nie być w Budapeszcie?

Budapeszt to miasto ze swoim klimatem. Innym niż w innych dużych europejskich miastach. Powiedziałabym, że wyczuwa się tutaj swoisty spokój, pomimo tych paru milionów mieszkańców… Ale przez to nie ma poczucia ciągłego biegu, jak to ma właśnie miejsce w innych miastach.

Nocą zachwycają mosty. Zresztą nie tylko nocą bo w ciągu dnia również.


Bardzo podoba mi się sposób wykorzystywania starych budynków. Na przykład market na terenie starego dworca dodaje niewątpliwie zakupom uroku. Ten przy Klauzál utca w dzielnicy żydowskiej, czyli na krakowskim Kazimierzu w Budapeszcie.


Skoro mowa o dzielnicy żydowskiej to oczywiście nie można nie wspomniej o pubie w zrujnowanej kamienicy Szimpla Kert mieszczącym się przy ulicy Kazinczy, który ponadto w weekend zamienia się w targowisko i serwis rowerowy. Zresztą na tej ulicy znajduje się jeszcze to nie jedyne takie miejsce. Jest tam kilka kamienic których dziedzince to teraz tętniące życiem bary. Urok miejsca niesamowity pod warunkiem oczywiście jeśli lubi się takie klimaty.

 


 

A tu jeszcze fotka głownej atrakcji turystycznej, czyli Wzgórze Zamkowe.


Będąc na Węgrzech grzechem byłoby nie zażyć kąpieli w tamtejszych termach. I znów Węgrzy na swoje baseny termalne wybierają budynki z historią i ciekawą architekturą i zwykle w otoczeniu pięknego parku. Tu jedno z mniejszych (czas gonił, a to było po drodze) ale cudotwórcze :) Lukács Gyógyfürdő (Buda II, Frankel Leó út.25-27 ).



 

(B)

9 kwi 2014

Jacy są Węgrzy?

Węgrzy zawsze byli dla mnie po prostu obywatelami Węgier. Toteż, gdy w ubiegłym miesiącu odwiedziłam Budapeszt byłam zaskoczona niezwykłą uprzejmością i przyjaznym nastawieniem do Polaków. Dotąd w żadnym kraju nie spotkałam się z tak miłym przyjęciem i pozytywną reakcją, że pochodzi się właśnie  z Polski. Być może wpływ na to miał też fakt, że pobyt przypadł też na dzień 15 marca, gdy Węgrzy świętowali Rocznicę Wiosny Ludów – tamtejsze święto niepodległości. W tym czasie uwarunkowania historyczne między naszymi krajami są zapewne szczególnie żywe są w pamięci. I każdy wie, że Polak i Węgier to dwa bratanki :)


W obchodach ich narodowego święta uczestniczyło bardzo dużo Polaków owacyjnie witani Węgrów. Refleksja na boku – powinniśmy uczyć się od nich takiego narodowego świętowania. Bez politycznych przepychanek, bez wzajemnego oskarżania. Po prostu wszyscy się cieszą, że żyją w wolnym kraju i tego dnia nie jest ważne, kto jakie ma przekonania polityczne.






(B)

8 kwi 2014

Broszka z filcu jak czekolada

Do kolekcji broszek filcowo-koralowych - broszka w kolorze czekolady.




5 kwi 2014

Fotoksiążka - od czego zacząć? (cz. 2)

Pomysł na skomponowanie fotoksiążki jest. Czas na posortowanie zdjęć i ich wybór.
Aby było możliwie najprościej, każdy wyjazd/wydarzenie/seria zdjęć powinny znaleźć się w osobnym folderze. Dalej możemy dzielić na kolejne miejsca, dni, wg tematu itd. Będzie zdecydowanie łatwiej wówczas kopiować je do programu. Im bardziej szczegółowo to zrobimy tym więcej czasu potem zaoszczędzimy. Inny sposób to  wybranie wszystkich zdjęć, które chcemu umieścić w fotoksiążce i wówczas szybko wgramy do programu to co wcześniej się wybrało. Ta metoda nie jest jednak aż tak bardzo skuteczna, ponieważ, gdy zapełnia się kolejne strony fotoksiążki to okazuje się że jednak to wybrane zdjęcie wcześniej zdjęcie nie będzie akurat pasować, lepiej aby takie, gdzie ujęcie jest trochę z innej strony, bo to akurat będzie pasowało do koncepcji strony. Miały być 4 zdjęcia a tymczasem lepszy efekt daje jedno duże zdjęcie, będące tłem, w które wkomponujemy jedno, czy kilka małych zdjęć i wówczas potrzebujemy inny typ zdjęcia. W związku z tym cofamy się znów do folderu i szukamy odpowiedniego zdjęcia. Gwarantuję, że ta sytuacja powtórzy się nie raz... Tak więc może się okazać, że sporo czasu poświęciło się na segregację zdjęć a potem i tak było trzeba wrócić do do pierwotnego folderu gdzie są wszystkie zdjęcia. Tak samo, gdy zdjęć jest niewiele.



2 kwi 2014

Osiągnąć taki stan.....

Czytam obecnie bardzo ciekawą książkę, dającą do myślenia, poruszającą wiele tematów, problemów, natknąłam się w niej na wiersz Czesława Miłosza , z tomu "Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada."
Przyznam się, że po okresie liceum i konieczności interpretowania całej masy wierszy, nie pałam chęcia ich czytania, jednak ten ma coś w sobie...wobec tego jacy ludzie są teraz, co czasami nam się zdarzyło w przeszłości.... hmhmh

DAR

Dzień taki szczęśliwy.
Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
Co przydarzyło się złego, zapomniałem.
Nie wstydziłem się mysleć, że byłem, kim jestem.
Nie czułem w ciele żadnego  bólu.
Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle.