Jeśli macie dobre, świetlane pomysły, to je pielęgnujcie. Nie dajcie im zasnąć, nie odrzucajcie ich. /Wanda Błeńska/

Prawdziwa podróż ku odkryciu składa się nie z poszukiwania nowych pejzaży, lecz obserwacji nowymi oczami. /Marcel Proust/

4 lut 2014

Niebieska broszka z filcu


Uśmiechnięte niebieskie broszkowe filcowanki




Naszyjnik - kwiatki



3 lut 2014

Broszka - niebieska gwiazdka

Tym razem broszka filcowanka, ale w trochę innym stylu.


Broszka z filcu - jak wiosenny kwiatek

Filcowy kwiatek - broszka - tym razem nici poszły w ruch :)


A może broszka, ale nie z filcu....?



Filc jest dla mnie bazą, ale nie zawsze musi powstać cała broszka z filcu..... hmhmh
no to jaką można by tu wymyślić???









i tak mi dziś popołudniu przyszło do głowy, aby wykorzystać całe pudełko koralików....jest tego cała masa, ze starych zepsutych korali, bransoletek, czy wreszcie moich przygód z robienia kolczyków, tak, tak- bo też swego czasu wzięło mnie na robienie :)

i tak od pomysłu do realizacji , zaczyna cos z tego powstawać....Na początek, jaki ma to być kształt, wycinam zatem z brzydkiego pomarszczonego czarnego filcu, kształt serca, jest nieźle:)

Powoli przyklejam korale w jednym kolorze - czerwonym, przecież niedługo Walentynki, będzie jak znalazł do czarnej sukienki, a może żakiet?? mhmhhm

ale nie jest jeszcze skończona, czeka mnie najtrudniejsza cześć doszycie małych koraliczków, które wypełnia luki aby wszystko tworzyło jedną całość, było nierozerwalną częścią mojego czerwonego SERCA.


Obecnie wygląda tak:





Fotoksiążka z imprezy

Po każdej niemal imprezie, czy to będzie urodzinowa, sylwestrowa, karnawałowa, czy grill lub ognisku w ogrodzie ze znajomymi zostajemy zwykle z mnóstwem fajnych fotek. Zapomniane, gdzieś zapisane, nie wiadomo nawet dokładnie gdzie... Albo przerzucane z folderu do folderu. Bywa, że przepadną bez wieści... Porządkując zdjęcia z kilku ostatnich lat można stworzyć jedną z zabawniejszych fotoksiążek. Wszak na takiej chociażby "parapetówie" wiele się może zdarzyć. Przykładowa imprezowa fotoksiążka.




2 lut 2014

Brocha do torebki filcowej B.:)


HISTORIA FILCOWEGO KWIATKA.....

Jest długa i zawiła, a wszystko zaczęło sie od pewnej niebieskiej filcowej broszki, którą sobie kupiłam z czystej ciekawości na jednym z portali oferujących rękodzieło.

Pooglądałam i zaczęłam próbować, oj pierwsze kroki były naprawdę zabawne :) ale nie poddawałam się. Robiłam i robiłam. Zainteresowałam tematem swoje koleżanki i ich koleżanki.

Jednak tak oddałam się swojej pracy zawodowej, że całkiem odsunęłam na bok, coś co sprawiało mi bardzo dużo satysfakcji, moje robótki wiem, że są niedoskonałe, ale aby być doskonałym trzeba ćwiczyć, jak jogę czy pieczenie ciast , naukę języków :)

Więc na nowo podejmuję wyzwanie, będę robić coś, co lubię, kleić, dobierać kolory wycinać, szukać nowych inspiracji, pomysłów, szperać w pamięci co robiłam w domu z mamą, jakie kształty tworzyłyśmy dekorując choinkę, robiąc z niczego (słomy, bibuły, ziarna) dożynkowe ozdoby, mieszkałam w domu, bardzo kreatywnym, teraz tak myślę, dorastałam w czasach gdy klej robiło sie samemu!!! no taka stara znów nie jestem, ale pamięć mam po prostu dobrą!!!!

A tak broszka powstała dla koleżanki, która kupiła sobie przeciekawą torebkę z filcu, i czegoś mi tam brakuje, czegoś co spowoduję, że torebka będzie bardziej kobieca.


Więc zrobiłam :) dumna z siebie, zobaczymy czy się spodoba?????